Dwóch uczniów robi śmieszne miny

Rodzicielska taktyka na dyslektyka w czterech krokach

Aby pomóc dzieciom z zaburzeniem czytania i pisania napisano setki artykułów skierowanych do nauczycieli, nie mniejszą ilość książek dla pedagogów, psychologów i terapeutów oraz zorganizowano niezliczoną ilość szkoleń i konferencji. Ale o rodzicach uczniów dyslektycznych zaczęto myśleć dopiero od niedawna.

Będąc mamą dyslektycznego syna, którego udało mi się z sukcesem przeprowadzić przez edukację szkolną, staram się zawsze dawać rodzicom uczniów dyslektycznych rady i wskazówki oscylujące wokół czterech najważniejszych zagadnień:

Pomagajmy rozważnie i uwierzmy, że dziecko potrafi

Za każdym dzieckiem, które wierzy w siebie stoi Rodzic, który uwierzył w nie jako pierwszy.
Uwierzmy w nasze dziecko, spójrzmy na dysleksję jako na dar, będący połączeniem talentu i defektu. Poznajmy mocne strony, umiejętności, zdolności, zainteresowania. To my rodzice musimy być życzliwym, pogodnym, cierpliwym przewodnikiem i towarzyszem swojego dziecka w kłopotach szkolnych. W rozmowach podkreślajmy rzeczy dobre, każdy drobny sukces. Cieszmy się z mniejszych i większych osiągnięć .Pokażmy, że akceptujemy dziecko takim, jakim ono jest. Pomagajmy rozważnie- nie bądźmy nadopiekuńczy i nie wyręczajmy dziecka w obowiązkach, nie odrabiajmy za niego pracy domowej, nie podsuwajmy gotowych rozwiązań i odpowiedzi. Lepiej czasem zaoferować wędkę niż rybkę.

Dobrze zorganizujmy otoczenie zewnętrzne dziecka

Dyslektyk to bałaganiarz. W jego teczce szkolnej nie zawsze znajdują się podręczniki i zeszyty z danego dnia, a z całą pewnością znajdziesz tam kanapkę sprzed dwóch dni. To my rodzice musimy zadbać o dobrą organizację dnia, by z czasem stała się ona rytuałem domowym, nad przebiegiem którego będzie czuwać samo dziecko.
Przygotujmy więc spokojny kącik do odrabiania lekcji i wyznaczmy stałą godzinę uwzględniając najkorzystniejszy czas na naukę (godz. 9-12 , 16-18- wyż intelektualny), ustalmy zasady obowiązujące przy odrabianiu, przypominajmy o sprawdzianach, wyznaczmy każdego dnia czas na wspólne czytanie. Zadbajmy o rozwijanie pasji dziecka i pomóżmy mu zorganizować  i tak mocno okrojony czas wolny.

Dostosujmy metody pracy do jego możliwości

Nie ma jednej uniwersalnej metody, która byłaby idealna dla dzieci dyslektycznych. Każde bowiem dziecko, ma swój styl uczenia się, ale pokażmy dziecku, że zdobywanie wiedzy to świetna zabawa. Organizujmy rodzinne quizy, zgadywanki, grajmy w gry edukacyjne, odwiedzajmy parki sensoryczne i parki doświadczeń, wybierzmy się do centrum nauk Kopernika.
Sukcesy dziecka są źródłem ogromnego szczęścia i dumy, zaś jego kłopoty i porażki bolą równie mocno dziecko jak i jego rodziców. Dlatego uczenie organizujmy metoda małych kroczków, pracując twórczo i kreatywnie.

Współpracujmy ze szkołą

Na sukces szkolny dziecka z dysleksją składa się wysiłek wielu osób i wiele różnych czynników.
Mając dziecko dyslektyczne z opinią z Poradni PP nie zrzucajmy całej odpowiedzialności na szkołę i nauczycieli. Dobra komunikacja rodziców, wzajemne słuchanie i konstruktywne reagowanie są podstawą zbudowania partnerskich relacji opartych na współpracy. Niekiedy rodzice powstrzymują się przed pokazaniem w szkole opinii o dysleksji bowiem obawiają się gorszego traktowania dziecka. Ten niepotrzebny wstyd czy obawa powoduje, że dziecko ponosi negatywne konsekwencje: nie ma wyrozumiałości, opieki, fachowej pomocy i zrozumienia problemu ze strony nauczyciela, który pozostaje nadal nieświadomy.
Współpracujmy ze szkołą , chodzi przecież o dobro najwyższe , dobro naszego dziecka.

Autor Barbara Skrok

Zapraszamy do zakupu kursu dla nauczycieli, którzy na co dzień pracują z uczniami z dysfunkcjami. Kliknij w poniższy banner, aby przejść do strony kursu.

There are no comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Start typing and press Enter to search

Shopping Cart